|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Krzysiek
młodszy baŁnser
Dołączył: 31 Sty 2014
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bielsko Biała
|
Wysłany: Wto 12:10, 16 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
W tym ci dokładnie nie pomogę , powiem tylko tyle - uważaj tak w ogóle na niektóre sprzęty alpinistyczne , bo w alpinistyce robione są sprzęty pod działające siły przez kilka sek , a nie ciągle jak w slacku . Ja już to doświadczyłem , na szczęście nie związane z życiem (byłem troszkę pośpieszny , nie pytałem się innych ) . Dokładnie potwierdził to też tobie jeżeli chodziło o karabinek amelinowy - pigmej . ( oczywiście nie mówię tutaj o wszystkich sprzętach alpinistycznych bo np liny statyczne są stosowane jak dobrze wiem w highlinach , ponieważ są atestowane ect) wspominam tylko o np : karabinkach aluminiowych bo one są robione na działającą siłę przez kilka sek , a nie przez kilka godzin
co do zawiesi - Powiem tyle :
Też się właśnie od tygodnia interesuje zakupem zawiesi , pytałem znajomych , sprzedawców co do rozciągliwości ,zastosowania ect- i jeżeli to prawda co się dowiedziałem to nie ma problemu ponieważ poliester z którego są robione zawiesie , ma małą rozciągliwość mniej niż 3% przy maxymalnym obciążeniu , apropo dodam tylko tyle że zawiesie na 1t ma współczynnik bezpieczeństwa 7 . To ci się też może: [link widoczny dla zalogowanych]
Polecam dużo informacji wyciągnąć z tego źródła : [link widoczny dla zalogowanych]
W highline jeszcze nie jestem doświadczony więc nie chce się udzielać wprost do ciebie aby cię nie zmylić co do zakupu etc . Ja tylko jak w powyższym linku polecam poczytać :http://slackline-koszmarek.blogspot.com/2014/01/czego-uzywam-do-naciagania-tasm.html
Ostatnio zmieniony przez Krzysiek dnia Wto 13:34, 16 Wrz 2014, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Pigmej
WszechModerator
Dołączył: 02 Cze 2008
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 20:27, 16 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Blog Koszmara zdecydowanie polecam. Mimo że często mamy rozbieżne wizje na niektóre detale
Szególnie ten artykuł jeśli interesujesz się hajami:
[link widoczny dla zalogowanych]
Przez długi czas jako lonży używałem dynamika 10,5mm. Obecnie standardem zaczyna być dynamik przepleciony przez ciasną taśmę rurową.
Takie lonże z dynamika nigdy nie zawiodły, nawet na festiwalach gdzie lekko nie miały (na UHFie 2012 takie loże przez kilka dni wyłapały spokojnie z kilkadziesiąt lotów każda).
Podstawowe wyposażenie to zawiesie wężowe WLL 1T. Spokojnie wystarcza do longów < 150m i hajków < 60m. Przy czym przy hajkach sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana bo wszystko zależy jak i z czego jest zamontowany i czasem bezpieczniej jest użyć zawiesi 2T. Tylko raz widziałem w użyciu zawiesie 3T - jakieś 12m długości wokół całej turni na hajku 90m. Ale uważam że 21 ton wytrzymałości to lekka przesada
Z pętlą do napinacza nie kombinuj tylko kup sobie za grosze na [link widoczny dla zalogowanych] A jak zagadasz do prezesa to Ci uszyje jaką sobie życzysz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krzysiek
młodszy baŁnser
Dołączył: 31 Sty 2014
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bielsko Biała
|
Wysłany: Wto 20:58, 16 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Ja w mojej miejscowości w sklepie stacjonarnym zajmującym się właśnie sprzedażą lin,zawiesi , haków ect za 15 zł mam 2,5 m albo za 3m 16,5 zł wiec tanio u niego jest , chociaż na slackline.pl nie biorą dużo za niego ,20 zł + dostawa . Więc do wyboru do koloru , wyjątkowo właśnie kupiłem w mojej miejscowości ponieważ dostawa i czas tego wszystkiego to troszkę minie .
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pigmej
WszechModerator
Dołączył: 02 Cze 2008
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 21:29, 16 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Mówisz o zawiesiach wężowych? Co to za sklep?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
metsi
młodszy baŁnser
Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 8:04, 17 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Pytanie:
Zawiesie pasowe czy koliste?
I prośba.
Mam do dyspozycji:
2 x monster set 25m (napinacze, pętle, szekle)
kilka karabinków (od 22 do 50 kN) + kilka szekli (500kg - 1t)
bliski dostęp do zawiesi
dostęp do wszelakich lin (statyki i dynamiki)
Marzy mi się zawieszenie taśmy chociaż te 6-8 m nad ziemią, nawet długości 15m.
Mogę zacząć kombinować, czy te taśmy z monstera się nie nadają?
Myślę głównie o rozpięciu między drzewami (nad wąwozem "U"), bez wwiercania się w skały czy inne kruszce.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krzysiek
młodszy baŁnser
Dołączył: 31 Sty 2014
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bielsko Biała
|
Wysłany: Śro 10:20, 17 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Powiedz mi , ile już miesięcy ćwiczysz ?
Powiem tak , z tego zestawu co ty masz można zrobić longa do 50 m ( szekla łączy poprzez oczko taśmę A i B ) , i napinacze do A i B ( Ergo ) bo innymi będzie ci ciężko i powoli napinasz . ale to z 3 osoby by ci się przydały aby one początkowo siłą nóg i rąk troszkę naciągnęli taśmę przez napinacz , a potem ty napinaczem napinasz z jednej strony , potem z drugiej ect . Raz już tak zrobiłem ze znajomymi , było ciężko (jak wiadomo ) ale się udało .
Powiem Ci tak , jak z początku też rozpoczynałem chodzić po slacku i już pokonałem to 25m spokojnie to powoli zaczynałem chodzić tyłem , jak już to zaliczyłem to powoli się uczyłem wstawać , Wstawanie jest podstawą (z tego co mi wiadomo o highline ) , Znajdź sobie jakiegoś kolegę co już ma doświadczenie , może da tobie wskazówki , jedyną aktywną osobą która ma duuże doświadczenie w slacku to jest pigmej , i jeszcze jedna osoba , tylko nie wiem jak się dokładnie nazywa . Ja jeszcze ni chodziłem na highline , miałem zamiar , lecz zauważyłem u siebie jeszcze brak odpowiednich umiejętności które próbuje uzupełnić , Tak więc liczy się czas i trening który da tobie wynagrodzenie w postaci umiejętności . A do highline mi się nie śpieszy , poz atym nie licząc taśmy , backpase (liny lub drugiej taśmy pod taśmą ) i jeszcze uprzęży musisz mieć ringi . Ja więcej nie mówię o highline bo nie mam na nim doświadczenia i nie chcę cię wprowadzić w błędy , Zaczekaj na pigmeja , on powinien dać Nam lepsze wskazówki .
Jak przeczytałeś Blog Koszmarka to tam też piszę - na jego Blogu jest pokazane zawiesie prawdopodobnie rurowe , ale nie jestem w 100 % pewny .
|
|
Powrót do góry |
|
 |
metsi
młodszy baŁnser
Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 10:57, 17 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Dopiero niedawno zacząłem przygodę z łażeniem
Ostatnio wieszamy się an 16m dlugości - taką mamy idealną miejsówkę
Udaje się przechodzić przodem, tyłem, czasem obrócić na środku.
Wstawanie i siadanie w miarę opanowałem przed powieszeniem jej wyżej niż pas (wstawanie jest dużo łatwiejsze niż siadanie ze stojącej ).
Ogólnie czuję się na siłach na przejście kilkunastu metrów wyżej (odpadanie i wspinanie się po lonży mam trochę wyrobione dzięki skokom na linach, zjazdom i wspinaczce).
Chodzi bardziej o to, że nie mam teorii niezbędnej do wyliczenia obciążeń, rozciągnięć i innych sił działających przy taśmach i backupie.
A tu na pewno Pigmej jest mi w stanie znacząco coś doradzić
Ringi można zastąpić karabinkami o sporym prześwicie
Ostatnio zmieniony przez metsi dnia Śro 10:58, 17 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krzysiek
młodszy baŁnser
Dołączył: 31 Sty 2014
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bielsko Biała
|
Wysłany: Śro 13:38, 17 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Raczej jeżeli chodzi o ringi to stosuje się je z powodu tego że nieważne z jakiego konta będzie on obciążony to i tak taką samą ma wytrzymałość , a karabinek to wiadomo że troszkę mniej jak poddasz go pod rozciąganie na bok . No i najważniejsze że ring musi iść za tobą , tzn nie może być nigdzie zahaczony np o gwint karabinka czy jak to tam , bo niedość że uszkodzi taśmę to jeszcze będziesz miał problem go przetargać . Ja powiem tyle , Też byłem tak napalony na highline , lecz jedna osoba udowodniła mi że nie mam jeszcze takich umiejętności , umiejętność to nie wszystko , koncentracja , kondycja cały czas idzie do góry . Więc jednak nie chcę iść na highline teraz . Ty już jesteś doświadczony na wspinaczce więc może będzie tobie łatwiej . Też zaczekam na wypowiedź pigmeja .
|
|
Powrót do góry |
|
 |
metsi
młodszy baŁnser
Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 20:51, 17 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Budowa karabinków umożliwia ich właściwe ułożenie się w przypadku spadania. Dają radę na skałach i ściankach (a tam często odpada się dużo "mocniej") więc i na slack'u przy stosunkowo niewielkim odpadzie spokojnie się sprawdzą. Dla pewności warto po prostu wybrać takie z dużym prześwitem.
Zamek można zawsze zakleić izolacją, żeby nie tarł
Równolegle z gronem slacklinerów konsultuję wszystko ze znajomymi od lin, także na pewno nic nie zrobię zanim nie rozwieję wszelkich wątpliwości
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krzysiek
młodszy baŁnser
Dołączył: 31 Sty 2014
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bielsko Biała
|
Wysłany: Śro 21:09, 17 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
wiesz , chodzi mi bardziej o taki przypadek jeżeli spadniesz z liny , chcesz na nią wylądować , a ją tylko szarpnąłeś to wtedy taśma się trzęsie i może obrócić karabinek . właśnie to może być mały przypadek (tak mi się wydaje jak sobie to symuluje ) . A wiesz , ringi nieważne czy się obrócą zawsze jest taka sama wytrzymałość .
Tak , zgadza się jeżeli chodzi o skałki , lecz zobacz że tam nie mają prawa się obracać ... .
|
|
Powrót do góry |
|
 |
metsi
młodszy baŁnser
Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 6:50, 18 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Tu też nie mają
Do karabinka jak i do ringa przywiązujesz lonżę, która siłą rzeczy ciągnie lekko w dół
Na taśmie naturalnie nie sprawdzałem, ale na mostach linowych i innych przeprawach tak to działa.
Fakt, że taśma jest szersza i nie jest okrągła jak lina, sprawia, że karabinek będzie dość stabilny
Tyle z teorii
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krzysiek
młodszy baŁnser
Dołączył: 31 Sty 2014
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bielsko Biała
|
Wysłany: Czw 10:53, 18 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Teoretycznie , a praktycznie ?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pigmej
WszechModerator
Dołączył: 02 Cze 2008
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw 12:10, 18 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Chłopaki napaleni na hajki. Bardzo dobrze!
Cytat: | chodzi mi bardziej o taki przypadek jeżeli spadniesz z liny , chcesz na nią wylądować , a ją tylko szarpnąłeś to wtedy taśma się trzęsie i może obrócić karabinek |
Dokładnie tak. Jak się leci na lonży to z taśmą dzieje się całkiem sporo i obrócenie karabinka to nie problem. Poza tym, jeśli nie macie ringów to ZAWSZE używajcie dwóch karabinków ustawionych przeciwstawnie i z zaklejonymi zamkami (tak jak napisał metsi, żeby nie zaczepiały o taśmę).
Jedyny śmiertelny wypadek na haju był właśnie dlatego że koleś miał pojedynczy karabinek który się odkręcił i otworzył. A gościu był doświadczonym wspinaczem.
Zawiesia koliste = wężowe. Korzystamy praktycznie wyłącznie z zawiesi wężowych bo są po prostu wygodniejsze niż pasowe.
metsi na prawdę dobrze by było jakbyś przed swoimi pierwszymi próbami wybrał się na hajki z kimś doświadczonym. Uwierz mi że duuużo to zmienia. Sam to przerabiałem. Jakbym Wam pokazał mój pierwszy hajek to byście się lewą nogą przeżegnali
A jeśli chcesz się podjąć wyzwania sam to powiedz mi jak będą wyglądać stanowiska i czym/jak połączysz taśmę ze stanowiskami?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Krzysiek
młodszy baŁnser
Dołączył: 31 Sty 2014
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bielsko Biała
|
Wysłany: Czw 12:22, 18 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
wydaje mi się że zamiast karabinków lepiej zastosować z 3x szekle TRÓJKĄTNE i ograniczyć ich wywijanie jakąś taśmą lub coś w tym rodzaju, tylko że koszt takich szekli to około 35-40 zł , więc lepiej jest kupić ringi , ale jak ktoś ma to czemu nie. . Ale aby przejść highline to z rok doświadczenia się powinno mieć , pozatym jak czytałem informacje dla początkujących na highline to pisze że aby przejść highline np 15 m to musisz zaliczyć longa około 45 m (3:1 ) ponoć coś to daje jak piszą doświadczeni ... . .
|
|
Powrót do góry |
|
 |
metsi
młodszy baŁnser
Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 12:35, 18 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
Nie upieram się, że przejdę od razu 50 ma na hajku ale na pewno chciałbym spróbować. Na początek nawet 8-10 m byłoby wyczynem
pigmej
zawiesie>szekla>taśma (za ucho)
lub
zawiesie>blocker z 2 karabinków (jeden jako bolt) 32kN (stal)
w drugim końcu jakoś muszę napiąć, więc zapewne napinacz 5t lub rig na 4 karabinki (pozostała taśma opleciona poniżej zawiesia i zabezpieczona do drugiego punktu obok).
To tak w skrócie. Nie spieszy mi się i tak jak pisałem, dopóki nie będę miał 200% gwarancji, że wytrzyma - nie chodzę
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|